Magister i tysiąc innych

Jesteś magistrem. To brzmi tak dumnie. Masz przed sobą wiele perspektyw. Każda firma będzie o ciebie się biła. Będą o ciebie rywalizować. Kusić cie najlepszymi ofertami pracy. Jednak po kilku tygodniach zdajesz sobie sprawę, że rzeczywistość wygląda zgoła inaczej. Wysyłasz setki CV, jednak tylko na kilka odpowiedziano i zaproszono cię na rozmowę kwalifikacyjną. Najczęściej pracodawca wybierał bardziej doświadczonego kandydata. Zastanawiasz się co z tobą nie tak. Przecież jesteś magistrem (jak połowa tego kraju). Masz dużą wiedzę, dobrze się wypowiadasz. Co robisz źle? Użalasz się nad sobą. Nie tak miało być. Nie tylko ty tak myślisz, każdy bezrobotny magister. Macie dyplomy, ale nie wiele potraficie. Nie macie umiejętności. Tego wam studia nie dały. Gdy na portalu pracy pojawi się ogłoszenie na prace jak stado hien magistrzy atakują je. Na jedno miejsce kandydują setki ludzi. Trzeba zrobić coś wyjątkowego, aby wyróżnić się z tego motłochu. Nietypowe CV, oryginalne wpisy, pewnie pomogą. Jednak ludzie aplikują bez dokładnego przeczytania ogłoszenia. 70 procent odpada w przedbiegach. Nie spełniają kryteriów zawartych w ogłoszeniu. Jest wiele poradników jak ulepszyć życiorys, ale nie jesteś chyba na tyle naiwny,żeby nie wiedzieć, iż inni czytają te same strony internetowe. Nie ma złotej rady na to, aby znaleźć pracę.

Both comments and pings are currently closed.